17.2.12

"Siła trucizny" Maria V. Snyder


Tytuł: Siła Trucizny
Autor: Maria V. Snyder
Seria: Twierdza Magów (księga 1)
Wydawnictwo: Mira
Stron: 384
Premiera: 22.02.2012 
  Zamknij oczy. Wyobraź sobie, że jesteś w ciemnym, zatęchłym lochu. Dookoła tylko cierpienie współwięźniów i wszechogarniający fetor. To wszystko skończy się już jutro. Już jutro zawiśniesz za morderstwo syna Brazella. Już jutro będziesz wolna od bólu…

Taka przyszłość została przewidziana dla Yeleny. Na nic się zdały tłumaczenia, że zrobiła to w obronie własnej. W dzisiejszym świecie, po obaleniu króla Iksji, obowiązuje zasada oko za oko, ząb za ząb. Zabiłaś? Teraz ciebie zabiją. Niespodziewanie jednak wyrok zostaje odroczony a dziewczyna otrzymuje propozycję pracy w zamku jako testerka żywności  komendanta. Czy szukanie trucizny w pokarmie i narażanie się na jej wpływ jest lepsze od śmierci? Trudno powiedzieć, jednak wszystko jest lepsze niż sytuacja, w której aktualnie dziewczyna się znajduje. Na domiar złego dowiaduje się, że jest obdarzona potężną mocą magiczną, mocą która jest surowo zakazana, a niekontrolowana może naruszyć naturalny porządek świata. Yelena musi nad nią zapanować bo w przeciwnym razie zginie. Czy dziewczyna sprawdzi się jako tester? Czy uda jej się wydostać z więzienia jakim jest zamek komendanta? I najważniejsze, czy uda jej się zapanować nad mocą? Przekonajcie się sami ;)

Okrucieństwo, intrygi, tyrania, chęć władzy. Jest to chleb powszedni dla wszystkich mieszkańców Iksji. Zdominowana ludność chcąc nie chcąc musi podlegać władcy swojego Dystryktu, ubierać się w specjalne uniformy. Nie wolno wychylać się ani tym bardziej wypowiadać swojego zdania. W sumie kto chciałby słuchać tak nisko postawionego szczura? A na najwyższym szczeblu jak zawsze trwa nieustanna walka o racje i władze. Przeciwnicy zrobią wszystko by usunąć z drogi kolejną osobę rządzącą państwem. Choć nie posuną się do otwartego ataku to nagminnie podsuwają władcy różnego rodzaju trucizny i innego rodzaju specyfiki. I tu do akcji wkracza Yelena. Jest to kobieta sprytna, silna, potrafiąca pokonać wręcz jak i na słowa niejednego przeciwnika. Nie stroni również od ironii i zgryźliwości. Muszę przyznać, że główna bohaterka bardzo przypadła mi do gustu. Wyróżnia się spośród tłumu tak dobrze nam znanych z literatury szarych myszek, bezbronnych i tylko czekających na księcia, który ich uratuje od wszelkich niebezpieczeństw. Dziewczyna wielokrotnie mi imponowała swoją odwagą, hartem ducha, inteligencją. Bardzo ją polubiłam, może dlatego że pewne cechy charakteru (niekoniecznie te dobre) sama posiadam. Z przyjemnością patrzyłam na coraz to nowe przygody jakie los przed nią stawia, jak również na rozwijającą się jej wieź z Valkiem.

Historię zawartą w „Sile trucizny” opowiada nam sama Yelena. Dzięki temu zabiegowi poznajemy wszelkie myśli, rozterki jak również historię życia głównej bohaterki, historię która  nie należy niestety do najprzyjemniejszych. Maria V. Snyder posiada lekki styl i jakże wielką umiejętność zaciekawiania czytelnika. Oryginalna tematyka książki, nagłe zwroty akcji, jak również rozgrywający się w tle wątek miłosny wciągają czytelnika na długie godziny tak, że nie jest w stanie odłożyć książki. Każda strona skrywa kolejne jakże ważne dla całej fabuły wydarzenie. „Siła trucizny” wciągnęła mnie do tego stopnia, że z żalem odkładałam książkę na półkę narzekając pod nosem, że tak długo muszę czekać na kolejną część serii.

„Siła trucizny” jest wspaniałą pozycją, idealną na zimowe wieczory, niebanalną, wciągającą, pozwalającą oderwać się od codziennych spraw. Jeśli lubisz książki fantasy lub masz dość nudnych i przewidywalnych bohaterek to po prostu musisz sięgnąć po tą książkę! ;)

Ocena:
6/6

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu:

47 komentarzy:

tetiisheri pisze...

Niezmiernie mnie cieszy fakt, że tak wysoko oceniłaś książkę. Do mnie dotarła wczoraj i z przyjemnością niebawem zabiorę się za lekturę :)

Ewa pisze...

Normalnie za taką tematyką nie przepadam, ale powiem Ci, że skusiłaś mnie. :)

Pozdrawiam

Blueberry pisze...

Coś zdecydowanie dla mnie już czuję ten klimat...ty to normalnie potrafisz zachęcić ;D

Viconia pisze...

Nie sądziłam, że kiedykolwiek zainteresuje mnie jakaś książka od Harlequina, a tu proszę ;]

Justilla pisze...

Z pewnością przeczytam, zaintrygowałaś mnie tą książką :)

Grizzly pisze...

Ajj. Brzmi strasznie ciekawie. Bd musiała przeczytać! :D

kasandra_85 pisze...

Muszę przeczytać:). Już nie mogę się doczekać!!

Klaudia Karolina Klara pisze...

Mam tę książkę u siebie w domu, więc szczerze przyznam się, że Twoją recenzję przeczytałam dość pobieżnie. Jestem coraz bardziej ciekawa tego, jaka będzie moja przygoda z powieścią! :)

Pozdrawiam, Klaudia.

binola pisze...

Nie czytam fantasy, ale już pierwsze słowa Twojej recenzji zadziałały na moją wyobraźnię, więc może warto przeczytać tę książkę :) Pozdrawiam

Cassin pisze...

Właśnie czytam, ale jeszcze nie wiem do końca, czy dałabym je maksymalną liczbę punktów. Dzisiaj pewnie doczytam ;)

Nati pisze...

Raczej nie moje klimat, ale ta książka chyba ma coś w sobie. Skusiłaś mnie. Jak mi wpadnie w ręce to zdecydowanie dam jej szansę. Pozdrawiam. :)

Natula pisze...

Tyle namiętności w jednej książce :). Tematyka nie do końca pospada pod mój gust, ale Twoja ocena mówi sama za sienie, więc fochać nie będę ;)

Floss pisze...

Musze się przyznać, że nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale muszę się nią zainteresować, bo zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. : )

Juliette pisze...

Od dawna mam na oku tą książkę. Pomimo, iż tematyka wydaje mi się dosyć pogmatwana, ale ostatnio taką właśnie polubiłam. :)

Artystka pisze...

Chciałabym przeczytać tę książkę, ale za dużo fantasty jak dla mnie. Zaczynam się już nudzić tą tematyką, więc raczej odpuszczę pomimo tak wysokiego wyniku. Widzę, że teraz ocenisz "Wichrowe wzgórza" ;) Wspaniała książka.

Podoba mi się recenzja. Przemówiłaś nią do mnie i choć krótka to ma wszystko, co potrzeba.

Buziaki, Donna
www.w-duszy-ksiazek.blog.onet.pl

versatile pisze...

Za fantastyką nie przepadam za bardzo, ale chyba dla tej książki zrobię wyjątek, bo strasznie zaciekawiłaś mnie swoją recenzją :)

http://poduszkowietz.wordpress.com pisze...

Raczej nie chciałabym się otaczać intrygą, śmiercią i bólem. Nawet za cenę niebanalnej bohaterki... :)

Rosemary pisze...

Nie spodziewałam się, że książka będzie taka dobra... Może przeczytam...

cyrysia pisze...

Bardzo się cieszę, że ta książka przypadła ci tak do gustu, gdyż zamierzam na dniach ją właśnie przeczytać i już ciekawość mnie zżera:-)

Heyday pisze...

Nie czytała, ale wygląda ciekawie, więc kto wie?

Marcepanek pisze...

Nigdy o niej nie słyszałam, ale chyba przyszedł czas to zmienić ;)

Anita pisze...

Podoba mi się więc muszę zacząć szukać.

kicia1030 pisze...

Bardzo jestem ciekawa tej książki, więc na pewno kiedyś ją przeczytam.

Eta pisze...

Jeżeli wpadnie mi w łapki na pewno przeczytam ;)

Pinko pisze...

Ooooooo podoba mi się Twój szablon, skąd go masz ? ;)
Co do książki to niezbyt mnie pociąga, aczkolwiek Twoja recenzja mi się podoba ;)
Dodałam Cię do linków ;)

Beatriz pisze...

nie przepadam za fantastyką, więc książka nie dla mnie. Widzę, że czytasz "Wichrowe wzgórza", ciekawa jestem Twojej opinii ;)

Jane pisze...

Zaciekawiłaś mnie. Możliwe, że przeczytam, skoro tak zachwalasz. ;)

Wakacyjna pisze...

Od dawna mam ochotę na tą książkę, ale po twojej recenzji to już koniecznie muszę ją przeczytać :)

Edyta pisze...

Kto wie, nie powiem nie.

LadyBoleyn pisze...

Kurcze, strasznie zainteresowałaś mnie tą książką. Muszę poszukać! ^^

versatile pisze...

Ja akurat "Wypalone cienie" dostałam na gwiazdkę od siostry, ale myślę że nie powinno być problemów ze znalezieniem tej książki w księgarni czy bibliotece :)

Deline pisze...

Zaintrygowałaś mnie tym dziełem, chętnie go poszukam i przeczytam! :)

Scarlett pisze...

Zaciekawiłaś mnie tą książką. Jak się trafi to przeczytam.

Bujaczek pisze...

Aż taka dobra jest?? Hmmm... Może i dobrze, że ją dostałam ;)

Dusia pisze...

Narobiłaś mi ochoty... Dobrze, że premiera niedługo ;)

Mery pisze...

Przyznaję - brzmi świetnie. Jak tylko znajdę chwilkę czasu z chęcią po nią sięgnę.

Jędrzej44 pisze...

Bardzo ciekawa recenzja i książka. Może trochę dużo elemntów fantastycznych, ale może być ok.

Ew pisze...

Na pewno sięgnę po tę książkę, ale raczej za jakiś czas. Fabuła wydaje się być naprawdę ciekawa, jednak brak czasu robi swoje.
Pozdrawiam!

giffin pisze...

O, widzę że spędzałyśmy tydzień z tą samą książką :) Choć właściwie tydzień to chyba niewłaściwe określenie, bo można ją połknąć nawet w jeden dzień ;) Szkoda tylko, że na kontynuację będziemy czekać do maja...

Lawenda pisze...

Nie jestem fanką tego typu literatury, jednak ta książka zainteresowała mnie i w swoim czasie po nią sięgnę :).
Widzę nowy wystrój. Hmm, zrobiło się tak nowocześnie :D. Niemniej jednak bardziej podobał mi się poprzedni wygląd bloga, muszę się przyzwyczaić.

awiola pisze...

Ciekawy pomysł na fabułę. Jestem zainteresowana tą pozycją.

miqaisonfire pisze...

No proszę, proszę. A Ty już masz za sobą lekturę tej książki :) Ja jeszcze nie, ale cieszę się, że przypadła Ci do gustu. Recenzję przeczytałam tylko pobieżnie żeby przypadkiem nie dowiedzieć się czegoś, czego nie muszę :D! Pozdrawiam!

Samash pisze...

Koniecznie muszę ja przeczytać skoro tak bardzo ją polecasz !

Meme pisze...

Interesująca, aczkolwiek nie wiem czy ta nieziemska i niekontrolowana moc, nie odpychałaby mnie od lektury.

Kahlan84 pisze...

Wczoraj przeczytałam książkę i właśnie skończyłam pisać o niej wpis na blogu :) Też mi się podoba, ale ja akurat fantasy lubię, więc nie trzeba mnie do niej zachęcać. Bardzo dobra recenzja. Ale pierwszą rzeczą na którą zwróciłam uwagę był szablon bloga i dobre wyróżnienie opisu bibliograficznego. Świetne, dodaję do obserwowanych, pozdrawiam

GumcioBook pisze...

I oto kolejna recenzja, która zachęca mnie do tej książki. Muszę koniecznie znaleźć na nią czas.
Świetny blog. Dodaje się do obserwatorów i licze na to również z twojej strony.
Pozdrawiam ;P

Patrycja pisze...

Również jestem po lekturze tej książki i jestem nią wręcz zachwycona! Pozdrawiam,
Patrycja :)

Prześlij komentarz

Obserwatorzy