Tytuł: Siła TruciznyZamknij oczy. Wyobraź sobie, że jesteś w ciemnym, zatęchłym lochu. Dookoła tylko cierpienie współwięźniów i wszechogarniający fetor. To wszystko skończy się już jutro. Już jutro zawiśniesz za morderstwo syna Brazella. Już jutro będziesz wolna od bólu…
Autor: Maria V. Snyder
Seria: Twierdza Magów (księga 1)
Wydawnictwo: Mira
Stron: 384
Premiera: 22.02.2012
Taka przyszłość została przewidziana dla Yeleny. Na nic się zdały tłumaczenia, że zrobiła to w obronie własnej. W dzisiejszym świecie, po obaleniu króla Iksji, obowiązuje zasada oko za oko, ząb za ząb. Zabiłaś? Teraz ciebie zabiją. Niespodziewanie jednak wyrok zostaje odroczony a dziewczyna otrzymuje propozycję pracy w zamku jako testerka żywności komendanta. Czy szukanie trucizny w pokarmie i narażanie się na jej wpływ jest lepsze od śmierci? Trudno powiedzieć, jednak wszystko jest lepsze niż sytuacja, w której aktualnie dziewczyna się znajduje. Na domiar złego dowiaduje się, że jest obdarzona potężną mocą magiczną, mocą która jest surowo zakazana, a niekontrolowana może naruszyć naturalny porządek świata. Yelena musi nad nią zapanować bo w przeciwnym razie zginie. Czy dziewczyna sprawdzi się jako tester? Czy uda jej się wydostać z więzienia jakim jest zamek komendanta? I najważniejsze, czy uda jej się zapanować nad mocą? Przekonajcie się sami ;)
Okrucieństwo, intrygi, tyrania, chęć władzy. Jest to chleb powszedni dla wszystkich mieszkańców Iksji. Zdominowana ludność chcąc nie chcąc musi podlegać władcy swojego Dystryktu, ubierać się w specjalne uniformy. Nie wolno wychylać się ani tym bardziej wypowiadać swojego zdania. W sumie kto chciałby słuchać tak nisko postawionego szczura? A na najwyższym szczeblu jak zawsze trwa nieustanna walka o racje i władze. Przeciwnicy zrobią wszystko by usunąć z drogi kolejną osobę rządzącą państwem. Choć nie posuną się do otwartego ataku to nagminnie podsuwają władcy różnego rodzaju trucizny i innego rodzaju specyfiki. I tu do akcji wkracza Yelena. Jest to kobieta sprytna, silna, potrafiąca pokonać wręcz jak i na słowa niejednego przeciwnika. Nie stroni również od ironii i zgryźliwości. Muszę przyznać, że główna bohaterka bardzo przypadła mi do gustu. Wyróżnia się spośród tłumu tak dobrze nam znanych z literatury szarych myszek, bezbronnych i tylko czekających na księcia, który ich uratuje od wszelkich niebezpieczeństw. Dziewczyna wielokrotnie mi imponowała swoją odwagą, hartem ducha, inteligencją. Bardzo ją polubiłam, może dlatego że pewne cechy charakteru (niekoniecznie te dobre) sama posiadam. Z przyjemnością patrzyłam na coraz to nowe przygody jakie los przed nią stawia, jak również na rozwijającą się jej wieź z Valkiem.
Historię zawartą w „Sile trucizny” opowiada nam sama Yelena. Dzięki temu zabiegowi poznajemy wszelkie myśli, rozterki jak również historię życia głównej bohaterki, historię która nie należy niestety do najprzyjemniejszych. Maria V. Snyder posiada lekki styl i jakże wielką umiejętność zaciekawiania czytelnika. Oryginalna tematyka książki, nagłe zwroty akcji, jak również rozgrywający się w tle wątek miłosny wciągają czytelnika na długie godziny tak, że nie jest w stanie odłożyć książki. Każda strona skrywa kolejne jakże ważne dla całej fabuły wydarzenie. „Siła trucizny” wciągnęła mnie do tego stopnia, że z żalem odkładałam książkę na półkę narzekając pod nosem, że tak długo muszę czekać na kolejną część serii.
„Siła trucizny” jest wspaniałą pozycją, idealną na zimowe wieczory, niebanalną, wciągającą, pozwalającą oderwać się od codziennych spraw. Jeśli lubisz książki fantasy lub masz dość nudnych i przewidywalnych bohaterek to po prostu musisz sięgnąć po tą książkę! ;)
Ocena:
6/6



47 komentarzy:
Niezmiernie mnie cieszy fakt, że tak wysoko oceniłaś książkę. Do mnie dotarła wczoraj i z przyjemnością niebawem zabiorę się za lekturę :)
Normalnie za taką tematyką nie przepadam, ale powiem Ci, że skusiłaś mnie. :)
Pozdrawiam
Coś zdecydowanie dla mnie już czuję ten klimat...ty to normalnie potrafisz zachęcić ;D
Nie sądziłam, że kiedykolwiek zainteresuje mnie jakaś książka od Harlequina, a tu proszę ;]
Z pewnością przeczytam, zaintrygowałaś mnie tą książką :)
Ajj. Brzmi strasznie ciekawie. Bd musiała przeczytać! :D
Muszę przeczytać:). Już nie mogę się doczekać!!
Mam tę książkę u siebie w domu, więc szczerze przyznam się, że Twoją recenzję przeczytałam dość pobieżnie. Jestem coraz bardziej ciekawa tego, jaka będzie moja przygoda z powieścią! :)
Pozdrawiam, Klaudia.
Nie czytam fantasy, ale już pierwsze słowa Twojej recenzji zadziałały na moją wyobraźnię, więc może warto przeczytać tę książkę :) Pozdrawiam
Właśnie czytam, ale jeszcze nie wiem do końca, czy dałabym je maksymalną liczbę punktów. Dzisiaj pewnie doczytam ;)
Raczej nie moje klimat, ale ta książka chyba ma coś w sobie. Skusiłaś mnie. Jak mi wpadnie w ręce to zdecydowanie dam jej szansę. Pozdrawiam. :)
Tyle namiętności w jednej książce :). Tematyka nie do końca pospada pod mój gust, ale Twoja ocena mówi sama za sienie, więc fochać nie będę ;)
Musze się przyznać, że nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale muszę się nią zainteresować, bo zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. : )
Od dawna mam na oku tą książkę. Pomimo, iż tematyka wydaje mi się dosyć pogmatwana, ale ostatnio taką właśnie polubiłam. :)
Chciałabym przeczytać tę książkę, ale za dużo fantasty jak dla mnie. Zaczynam się już nudzić tą tematyką, więc raczej odpuszczę pomimo tak wysokiego wyniku. Widzę, że teraz ocenisz "Wichrowe wzgórza" ;) Wspaniała książka.
Podoba mi się recenzja. Przemówiłaś nią do mnie i choć krótka to ma wszystko, co potrzeba.
Buziaki, Donna
www.w-duszy-ksiazek.blog.onet.pl
Za fantastyką nie przepadam za bardzo, ale chyba dla tej książki zrobię wyjątek, bo strasznie zaciekawiłaś mnie swoją recenzją :)
Raczej nie chciałabym się otaczać intrygą, śmiercią i bólem. Nawet za cenę niebanalnej bohaterki... :)
Nie spodziewałam się, że książka będzie taka dobra... Może przeczytam...
Bardzo się cieszę, że ta książka przypadła ci tak do gustu, gdyż zamierzam na dniach ją właśnie przeczytać i już ciekawość mnie zżera:-)
Nie czytała, ale wygląda ciekawie, więc kto wie?
Nigdy o niej nie słyszałam, ale chyba przyszedł czas to zmienić ;)
Podoba mi się więc muszę zacząć szukać.
Bardzo jestem ciekawa tej książki, więc na pewno kiedyś ją przeczytam.
Jeżeli wpadnie mi w łapki na pewno przeczytam ;)
Ooooooo podoba mi się Twój szablon, skąd go masz ? ;)
Co do książki to niezbyt mnie pociąga, aczkolwiek Twoja recenzja mi się podoba ;)
Dodałam Cię do linków ;)
nie przepadam za fantastyką, więc książka nie dla mnie. Widzę, że czytasz "Wichrowe wzgórza", ciekawa jestem Twojej opinii ;)
Zaciekawiłaś mnie. Możliwe, że przeczytam, skoro tak zachwalasz. ;)
Od dawna mam ochotę na tą książkę, ale po twojej recenzji to już koniecznie muszę ją przeczytać :)
Kto wie, nie powiem nie.
Kurcze, strasznie zainteresowałaś mnie tą książką. Muszę poszukać! ^^
Ja akurat "Wypalone cienie" dostałam na gwiazdkę od siostry, ale myślę że nie powinno być problemów ze znalezieniem tej książki w księgarni czy bibliotece :)
Zaintrygowałaś mnie tym dziełem, chętnie go poszukam i przeczytam! :)
Zaciekawiłaś mnie tą książką. Jak się trafi to przeczytam.
Aż taka dobra jest?? Hmmm... Może i dobrze, że ją dostałam ;)
Narobiłaś mi ochoty... Dobrze, że premiera niedługo ;)
Przyznaję - brzmi świetnie. Jak tylko znajdę chwilkę czasu z chęcią po nią sięgnę.
Bardzo ciekawa recenzja i książka. Może trochę dużo elemntów fantastycznych, ale może być ok.
Na pewno sięgnę po tę książkę, ale raczej za jakiś czas. Fabuła wydaje się być naprawdę ciekawa, jednak brak czasu robi swoje.
Pozdrawiam!
O, widzę że spędzałyśmy tydzień z tą samą książką :) Choć właściwie tydzień to chyba niewłaściwe określenie, bo można ją połknąć nawet w jeden dzień ;) Szkoda tylko, że na kontynuację będziemy czekać do maja...
Nie jestem fanką tego typu literatury, jednak ta książka zainteresowała mnie i w swoim czasie po nią sięgnę :).
Widzę nowy wystrój. Hmm, zrobiło się tak nowocześnie :D. Niemniej jednak bardziej podobał mi się poprzedni wygląd bloga, muszę się przyzwyczaić.
Ciekawy pomysł na fabułę. Jestem zainteresowana tą pozycją.
No proszę, proszę. A Ty już masz za sobą lekturę tej książki :) Ja jeszcze nie, ale cieszę się, że przypadła Ci do gustu. Recenzję przeczytałam tylko pobieżnie żeby przypadkiem nie dowiedzieć się czegoś, czego nie muszę :D! Pozdrawiam!
Koniecznie muszę ja przeczytać skoro tak bardzo ją polecasz !
Interesująca, aczkolwiek nie wiem czy ta nieziemska i niekontrolowana moc, nie odpychałaby mnie od lektury.
Wczoraj przeczytałam książkę i właśnie skończyłam pisać o niej wpis na blogu :) Też mi się podoba, ale ja akurat fantasy lubię, więc nie trzeba mnie do niej zachęcać. Bardzo dobra recenzja. Ale pierwszą rzeczą na którą zwróciłam uwagę był szablon bloga i dobre wyróżnienie opisu bibliograficznego. Świetne, dodaję do obserwowanych, pozdrawiam
I oto kolejna recenzja, która zachęca mnie do tej książki. Muszę koniecznie znaleźć na nią czas.
Świetny blog. Dodaje się do obserwatorów i licze na to również z twojej strony.
Pozdrawiam ;P
Również jestem po lekturze tej książki i jestem nią wręcz zachwycona! Pozdrawiam,
Patrycja :)
Prześlij komentarz